tzw. polonista i tzw. poeta będzie tu zamieszczał swoje wiersze i inne takie a czasem też pouczał ale rzadko - tym poetą i polonistą jestem ja ale się nie przyznaję - Mark Kewlar

Liczniki internetowe

Blog > Komentarze do wpisu

Bo ta miłość - jakakolwiek by nie była -
Utrzymuje nas przy życiu w ciągłym biegu.
Nawet jeśli przed wiekami się skończyła,
To w pamięci przetrwa przecież po wiek wieków.

Białe tulipany

cicha kawiarnia gdzieś na szarym końcu miasta
spokojnie piję trzecią kawę i tak czekam
że może przyjdziesz siądziesz obok... i wystarczy
i może wtedy ujrzę w lustrze znów człowieka

kawa już zimna - pieszczę w palcach zwiędłe płatki
już dawno wyszli inni goście tej groteski
a ja wciąż czekam na ten wieczór - ten ostatni
zanim odpłyniesz na pokładzie cudzych wierszy

znika mi wszystko oprócz tego co pamiętam
Ty też tam jesteś - czy obecna czy już zgasła
iskierko która świecisz w mroku mego święta
w cichej kawiarni gdzieś na szarym końcu miasta

ja już tu dłużej z Tobą nie zostanę
swojego życia marnie opowiadać
zostawię Ci dwa białe tulipany
i pójdę sobie w mrok
to nic że trochę pada

ja tu już potem chyba nie powrócę
wpleść się w serwetek romantyczny szelest
zostawię kwiaty na białym obrusie
i zrobię pierwszy krok
choć czasem w twarz zawieje

pusta ulica gdzieś na szarych peryferiach
sennie się wlokę w stronę zjawisk i przedmiotów
tam swoim okiem neonowym na mnie zerka
miasto na które po trzech kawach jestem gotów

cały się trzęsę - razem ze mną w deszczu więdnie
biały tulipan - ten ostatni trzeci partner
wciąż mam nadzieję że nie umrze nim dosięgnę
płynącej w dali w cieniu wierszy nowej gwiazdy

znika mi wszystko oprócz tego co pamiętam
pięknego życia w pięknym mieście - Ty tam byłaś
zbyt długo trwało monotonne nasze święto
zamiast mi świecić ciągłym żarem się znudziłaś

więc ja już z Tobą tutaj nie zostanę
swojego życia marnie opowiadać
zostawię Ci dwa białe tulipany
i pójdę sobie w mrok
to nic że trochę pada

ja tu już chyba więcej nie powrócę
zapaść w serwetek romantyczny szelest
zostawię kwiaty na białym obrusie
i zrobię pierwszy krok
choć czasem w twarz zawieje

teraz mi świeci jakiś neon z tej oddali
która mnie nęci stabilnością i spokojem
a może w mroku druga lampka się zapali
i jednak święto będzie nasze a nie moje

cały się trzęsę - lecz nie z zimna a z nadziei
że znów w kawiarni będą pachnieć tulipany
i świeża kawa która może zdoła skleić
na nowo złożyć rozkopane kiedyś plany

potem Ty będziesz moją drugą kofeiną
iskierko która znów oświecisz nasze serca
wszystko nam zniknie - tylko wierszem będzie płynąć
barwny nasz korab gdzieś na szarych peryferiach

i już na zawsze z Tobą pozostanę
żeby to swoje życie opowiadać
legendę o dwóch białych tulipanach
i trzecim który był
szansą jak ta ballada

do centrum miasta pewnie już nie wrócę
do tłumu osób zjawisk i przedmiotów
i nawet jeśli zechcesz kiedyś uciec
będziemy razem w tym
bo ja już jestem gotów

sobota, 16 lipca 2011, mkewlar84

Polecane wpisy

  • wiersz im. hansa castorpa

    tu dla każdego jednaka miara - (król prostytutka diabeł) tutaj nikomu się nie śpieszy - * - * - * - * - * - * - dookoła same tylko twarze spokój tam mącą dzwony

  • bajka

    mieszkamy jak w bajce wśród przyjaciół którzy nas nigdy nie zostawią wśród wychowawców którzy nam zawsze wybaczą wśród dziewczyn które będą nas zawsze kochały i

  • Dlaczego miłość

    dlaczego nazywasz to miłością kiedy patrzymy w jedno miejsce jak wszystko płynie: czas i zwłaszcza pieniądz który nie śmierdzi a najtańsze perfumy... dlacz